Struktury klubowe
Znajdz nas na Facebook

Przeprosili Ukraińców za wyrządzone przez Polaków krzywdy. Zobacz, kto podpisał list!

obrazek

Salonowe i liberalne środowiska skupione wokół magazynu „Liberte” wystosowały list do Ukraińców przepraszając ich za wyrządzone im krzywdy. Po listem podpisali się m.in. Mateusz Kijowski, Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski, Adam Michnik czy M. Kidawa-Błońska.

Liberałowie biją się w pierś w imieniu Polaków i mówią o zagrożeniu Europy przez „nacjonalizm” i rosyjski „imperializm”. Pisza także o „bratobójczych konfliktach” pomiędzy Polakami i Ukraińcami.

Poniżej pełna treść listu otwartego:

„Dziękujemy za Wasz list i prosimy o wybaczenie krzywd zadanych naszym braciom Ukraińcom polskimi rękoma.

Bracia Ukraińcy,

w 1894 roku, na zjeździe polskich i ukraińskich literatów oraz dziennikarzy we Lwowie, Iwan Franko, poeta, pisarz i myśliciel, powiedział: „W całej Słowiańszczyźnie nie ma dwóch takich narodów, które by pod względem życia politycznego i duchowego tak ściśle zrosły się ze sobą, tak licznymi były powiązane więzami, a mimo to tak ciągle stroniły jeden od drugiego, jak Polacy i Ukraińcy”. Z czasem, na nasze wspólne nieszczęście, stronienie zastąpiła nienawiść i nacjonalizm oraz ich nieodrodna córa – zbrodnia – której doświadczyli pospołu Polacy i Ukraińcy na Wołyniu i w Galicji Wschodniej, na Chełmszczyźnie, w Bieszczadach i na Ziemi Przemyskiej. Tym bardziej raduje nas Wasz list, ze znamiennymi słowami „prosimy o wybaczenie”, w którym nie uchylacie się od odpowiedzialności za polskie krzywdy lat czterdziestych ubiegłego stulecia. My również składamy hołd ofiarom bratobójczych konfliktów polsko-ukraińskich.

Dziękujemy za Wasz list i prosimy o wybaczenie krzywd zadanych naszym braciom Ukraińcom polskimi rękoma. Przed nami podobne słowa wypowiedzieli przedstawiciele polskiego Kościoła katolickiego, do wzajemnego przebaczenia gorąco zachęcał nasze narody papież Jan Paweł II. Na rzecz pojednania niestrudzenie działali Jerzy Giedroyc i Jacek Kuroń, a także prezydenci naszych państw. Apelujemy do społeczeństw i parlamentów obu krajów, by nie zapominano o ich naukach.

Wina wymaga zadośćuczynienia, którym w relacjach między naszymi narodami jest wykuwanie prawdziwego braterstwa. Na przekór polskiej i ukraińskiej małoduszności, w dobrych, ale też w złych czasach, które, być może, nadchodzą na naszą wspólną Europę, zagrożoną nacjonalizmami i rosyjskim imperializmem.

Zagrożenia łatwiej przetrwać razem. Zachowujemy dla was podziw i solidarność w walce z agresorem, który od ponad dwóch lat okupuje część ukraińskiej ziemi, nie chcąc dopuścić do spełnienia się waszego marzenia o życiu w zjednoczonej Europie.

Lech Wałęsa, przewodniczący pierwszej Solidarności, laureat pokojowej nagrody Nobla, były prezydent

Aleksander Kwaśniewski, były prezydent

Bronisław Komorowski, były prezydent

Włodzimierz Cimoszewicz, były premier

Andrzej Olechowski, były minister spraw zagranicznych

Adam Rotfeld, były minister spraw zagranicznych

Radosław Sikorski, były minister spraw zagranicznych

Paweł Kowal, były wiceminister spraw zagranicznych

Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej

Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałek Sejmu

Róża Thun, deputowana Parlamentu Europejskiego

Adam Szlapka, poseł, polityk partii Nowoczesna

Mateusz Kijowski, lider Komitetu Obrony Demokracji

Władysław Frasyniuk, przywódca pierwszej „Solidarności”, były więzień polityczny, poseł

Zbigniew Bujak, przywódca pierwszej „Solidarności”, były więzień polityczny, poseł

Zbigniew Janas, przywódca pierwszej „Solidarności”, były poseł

Bogdan Lis, przywódca pierwszej „Solidarności”, były więzień polityczny, poseł

Janusz Onyszkiewicz, rzecznik pierwszej „Solidarności”, były minister obrony narodowej

Henryk Wujec, członek kierownictwa pierwszej „Solidarności”, były więzień polityczny, były poseł

Grażyna Staniszewska, przywódczyni pierwszej „Solidarności”, więziona w stanie wojennym, była posłanka

Andrzej Wielowieyski, były poseł, senator, deputowany Parlamentu Europejskiego, działacz katolicki

Adam Michnik, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”

Jerzy Baczyński, redaktor naczelny tygodnika „Polityka”

Bogusław Chrabota, redaktor naczelny dziennika „Rzeczpospolita”

Tomasz Lis, redaktor naczelny tygodnika „Newsweek Polska”

Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny magazynu „Liberte!”

Jarosław Kuisz, redaktor naczelny tygodnika internetowego „Kultura Liberalna”

Karolina Wigura, socjolożka, „Kultura Liberalna”, Uniwersytet Warszawski

Sławomir Sierakowski, redaktor naczelny czasopisma „Krytyka Polityczna”

Seweryn Blumsztajn, prezes Towarzystwa Dziennikarskiego

Andrzej Seweryn, aktor, reżyser, dyrektor Teatru Polskiego w Warszawie

Grzegorz Gauden, były dyrektor Instytutu Książki

Kazimierz Sowa, duchowny rzymskokatolicki, publicysta

Tomasz Dostatni, dominikanin, publicysta

Ludwik Wiśniewski, dominikanin, duszpasterz akademicki, były działacz antykomunistycznej opozycji demokratycznej

Stanisław Opiela – jezuita, były prowincjał prowincji mazowiecko-wielkopolskiej Towarzystawa Jezusowego, były przełożony niezależnej prowincji rosyjskiej

Andrzej Stasiuk, pisarz, wydawca

Monika Sznajderman, wydawczyni

Paweł Smoleński, reporter, laureat nagrody pojednania polsko-ukraińskiego

Marek Beylin, publicysta „Gazety Wyborczej”

Wojciech Maziarski, publicysta „Gazety Wyborczej”

Danuta Kuroń, działaczka społeczna

Krzysztof Stanowski, działacz społeczny, współzałożyciel Komitetu Obywatelskiego Solidarności z Ukrainą

Iza Chruślińska, publicystka, uczestniczka polsko-ukraińskich inicjatyw społecznych”

Komentarze:

Jerzy
I to są te elity, te przodujące postacie polskiego życia politycznego. Ci demokraci. Gdzie wy nieuki uczyliście sie historii?????Jak możecie porównywać zachowanie społeczeństwa Polskiego, mieszkającego na tych terenach, do swoich sąsiadów Ukraińców, Ormian, żydów, Litwinow i wszystkich tych narodowości tam mieszkających. Wskażcie, porównywalną „zbrodnie ludobójstw”, której sprawcami byliby mieszkający tam Polacy na społeczeństwie ukraińskim. Komu wy sie chcecie przypodobać, dla kogo zakłamujecie historie Polski i historie tych rejonów pogranicza, Kresów? Miałem w rodzinie /niestety pomimo dożycia sędziwego wieku, umarli juz, bliskich pochodzących z Nalewka i Naliboków/, którym udało sie przeżyć te gehennę, ta potworna zbrodnie, jako nacjonaliści i społeczeństwo ukraińskie dokonało na Polakach, nie oglądając sie ani na plewie czy powiazania rodzinne pomordowanych. Dlaczego z„drajcy Polski” zakłamujecie historie? Przecież wystarczy naprawdę niedużo zadać sobie trudu, aby poznać prawdę. Polacy tam mieszkający, w żaden spis osób nie sprowokowali ukraińskich ludobójców do tych okropności. A wy piszecie taki wstrętny list, podpisując własnymi nazwiskami te prośbę, niepomni tego, co z ludnością warszawska robili np. mordercy w jednostek ukraińskich współpracujący z Niemcami, w mordowaniu warszawiaków. Was należałoby wpierw wyedukować, zmusić do poznania prawdy, a następnie ukarać, z pełna konsekwencja za zdradę, za zhańbienie imienia Polaka, za zamazywanie prawdy. Wy jesteście „wrzodem i syfem” na zdrowej tkance Narodu polskiego. Przypisując sobie jakieś nadprzyrodzone prawa, być kimś innym, niz jesteście. Na szczęście juz leżycie na śmietniku historii. Naród, suweren tych ziem, my Polacy poznaliśmy sie na waszych metodach zakłamywania i zniewalania społeczeństwa, wyprzedaży i okradania naszej Ojczyzny. Teraz przyjdzie za to wam zapłacić i dlatego tez jednoczycie sie, uważając, ze w stadzie sobie podobnych, będziecie bezpieczniejsi, bezkarni. Oczywiście z Ukraińcami należy sie pogodzić, znaleźć drogę do wybaczenia ich zbrodni na niewinnej społeczności polskiej, na ich „sąsiadach”, na dzieciach, starcach, kobietach czy mężczyznach mordowanych w okrutny sposób, nieznany ludziom. Ukraińscy mordercy pobili wszelkie metody okrucieństwa niestosowane nawet prze hitlerowskich siepaczy z SS czy innych jednostek specjalnych. Wpierw, rząd i parlament ukraiński, powinien wydać stosowne ustawy, a historycy ukraińscy przekazać swojemu narodowi, uczciwie i zgodnie z prawda, jakich zbrodni sie dopuścili na Polakach, a później dopiero dążyć, po wyznaniu prawdy, do uregulowania naszych stosunków. Oczywiście rząd polski, z politycznego punktu interesu i bezpieczeństwa naszej Ojczyzny, musi współpracować z rządem ukraińskim, bo to ma chwili obecnej leży w interesie Polski. My Polacy pokazujemy, poprzez szerokie przyzwolenie przyjazdu do Polski Ukraińców, ale to nie to samo, co przyjęcie zakłamanej „prawdy”, za podnoszenie morderców do roli bohaterów, porównywalnych z żołnierzami naszego akowskiego podziemia. Jeżeli te sprawy nie zostaną uregulowane, jeżeli niebanderowscy, głoszący legalnie hasła nawołujące do krucjaty wobec Polaków, do rewizji granic, do sugerowania, iż Polsce trzeba zafundować nowy Wolin, nieustana a ich głosiciele nieukarani, to do prawdziwego pojednania nie dojdzie, bez względu jak prawda będzie “pudrowana” przez takich zaprzedańców jak twórcy tego zdradzieckiego listu, skierowanego do moderownie możemy zapomnieć, kto to podpisał i juz nigdy nie zezwolić, aby ci zdrajcy znaleźli sie w jakiś sposób w polskim zżyciu politycznym. Musimy to zrobic, w imię pamięci tych pomordowanych, bo inaczej dając przyzwolenia na takie postepowanie, zatracamy swoja godności i stajemy sie narodem bezwolnym, narodem naiwniaków, itd. Pamiętać, uczcić, przyjąć do wiadomości pokute od potomków morderców i pomni tego, co sie stało, układać z nimi stosunki od nowa, to, co innego, niz być obojętnym, zakłamanym i dawać przyzwolenie na takie listy, ludzi, którzy nigdy nie powinni mieć prawo z czyms takim występować, w imieniu Narodu Polskiego.

Ryszard
Sygnatariusze listu otwartego „Bracia Ukraińcy”, to fałszerze historii, zachowujący się jak agentura wpływu!

Powrót na górę